poniedziałek, 9 lipca 2012

imagin - Zayn


Był zimny wieczór po burzy . twoje rodzinne Bradford spowite było mgłą . a ty snułaś się bezczynnie po uliczkach miasta . dziś mijają 2 lata odkąd twój najlepszy przyjaciel opuścił wasze miasto i w pełni oddał się swojej miłości – muzyce . wspominałaś całe wasze dzieciństwo, wasze najlepsze przygody nie zawsze dobrze zakończone – poobcierane kolana i łokcie po wyścigach rowerowych czy złamane ręce po upadkach z drzew . znaliście się niemal od kołyski, byliście sąsiadami, wasze mamy były najlepszymi przyjaciółkami, dzięki nim z wami było to samo . byliście zawsze blisko siebie, nierozłączni, spędzaliście ze sobą każdą wolną chwilę, w szkole zawsze siedzieliście razem w ławce . mieliście nawet ten sam tatuaż – jing jang , który zrobiliście wspólnie . wasi znajomi nie mogli zrozumieć dlaczego nie jesteście parą . zawsze odpowiadaliście zgodnie, że przyjaźń jest lepsza, ale tak naprawdę to sami nie wiedzieliście, chyba baliście się psuć to wszystko, gdyby wam nie wyszło . ty dopiero w wieku 17 lat , gdy powiedział, że dostał się do zespołu, musi teraz zamieszkać w Londynie i będzie jeździł w trasy, zrozumiałaś że go naprawdę kochasz, nie tylko jako najlepszego przyjaciela . nie powiedziałaś mu o tym wtedy, nie chciałaś zepsuć jednego z jego największych marzeń . od tamtej pory się z tobą nie kontaktował . był w Bradford 2 razy, ale pech chciał, że ciebie wtedy tam nie było i nie mogłaś się z nim spotkać .
Było coraz zimniej, ubrałaś na głowę kaptur i poszłaś do pobliskiego parku. Było tam tzw. „wasze drzewo” . zawsze na nim siedzieliście, opowiadaliście różne historie, wesołe czasem smutne . podeszłaś bliżej niego i położyłaś dłoń na fragmencie kory, zaczęłaś palcami gładzić napis tam wyryty:

[T.I.] + ZAYN
=
BEST FRIENDS
FOREVER AND EVER



Usiadłaś pod pniem i rozpłakałaś się na dobre . gdy 2 lata temu się z tobą rozstawał, nie wiedziałaś, że to tak będzie Cię boleć, że nie będziesz mogła o nim zapomnieć, ale ty nie mogłaś tego zrobić, chcąc zapomnieć o Zayn’ie musiałabyś zapomnieć o całym swoim życiu, bo on był w każdej jego części .

Wróciłaś do domu około 24, nie mogłaś długo zasnąć, udało Ci się dopiero koło 4, byłaś już zmęczona, bo przez cały ten czas płakałaś . rano zaspałaś do szkoły, przekonałaś mamę, że źle się czujesz i zostałaś w łóżku . z Zayn’em robiliście tak często, by np. pojechać na wycieczkę rowerową, bo była ładna pogoda, zamiast iść do szkoły . gdy mamy szły do pracy, wy się wymykaliście i świetnie bawiliście . wszystko zawsze wychodziło na jaw, ale uchodziło wam to na sucho xd

Po 14:00 twoja 4 lata młodsza siostra wróciła ze szkoły i od razu wparowała do twojego pokoju

- [t.i] ! za tydzień Zayn przyjeżdża do Bradford ! – zawołała ucieszona

- ale co ? jak to ? skąd wiesz ?  - podniosłaś się z łóżka wyraźnie zaciekawiona

- zagra koncert z tym swoim zespołem One Direction ! pójdziesz ze mną, proszę . wiesz jak ja ich lubię

- tak, wiem . ale nie wiem czy chcę tam iść

- proszę, proszę, proszę ! – złożyła ręce jak do modlitwy i zrobiła minę zbitego psa . kochałaś ją i nie mogłaś jej odmówić

- ok, pójdę z tobą ;)

- dziękuję Ci kochana siostrzyczko ;) – rzuciła Ci się na szyję i mocno przytuliła . sprawiła, że nareszcie od kilku dni się uśmiechnęłaś



Tydzień później .



Dzień koncertu . miał on się zacząć o 19, a twoja siostra odkąd wróciła do domu ze szkoły chodziła cała podekscytowana . ubrałaś się na tę „okazję” inaczej niż zwykle : swoje ukochane czarne conversy zamieniłaś na dziewczęce baleriny, zamiast rozciągniętej bluzy ubrałaś koszulkę z zabawnym rysunkiem i napisem . lekko się pomalowałaś, czego nigdy nie robiłaś, żeby zakryć podpuchnięte oczy . w sumie to cieszyłaś się na ten koncert, że będziesz mogła przez kilka chwil widzieć swojego przyjaciela w jego żywiole, zadowolonego z siebie . wiedziałaś, że on cię nawet nie dostrzeże w tłumie tych rozwrzeszczanych fanek . poza tym zmieniłaś się i na zewnątrz i w środku, nie byłaś już tą radosną i zwariowaną siedemnastolatką . Zayn też się zmienił . z tego co widziałaś tylko w różnych gazetach zmężniał, był jeszcze bardziej przystojny i miał coraz więcej tatuaży (co akurat Ci się podobało) . ale jego czekoladowe oczy i uśmiech pozostały takie same .

Siostra coraz bardziej Cię poganiała, więc poszłyście na miejsce wcześniej . do koncertu zostało już 20 minut, zmieszałaś się w tłum fanek, ale miałaś dobry widok na scenę . do szczęścia potrzeba Ci było tylko widoku Malika . po chwili chłopaki wbiegli na scenę, największy uśmiech był na twarzy twojego przyjaciela, pewnie dlatego, że był w swoim rodzinnym mieście . śpiewali już którąś piosenkę z rzędu, ty bujałaś się w ich rytmie, razem z siostrą nie odrywając oczu od Zayn’a . nagle wasze oczy się spotkały, zobaczył Cię, oboje znieruchomieliście, on przestał śpiewać piosenkę i wpatrywał się w ciebie, ty nie wiedząc co robić schowałaś się za siostrą

- ej, co jest ? – spytała

- Zayn mnie chyba zobaczył

- no to chyba dobrze, chciałaś się z nim spotkać w końcu

- no tak, ale ... ja nie wiem jak jest teraz po tych dwóch latach

- rób co chcesz – siostra wróciła do dobrej zabawy, a ty zaczęłaś się przedzierać przez tłum w stronę wyjścia . jednak w ostatniej chwili podszedł do ciebie jakiś mężczyzna, chyba z ochrony

- nie może pani teraz opuścić tego miejsca .

- ale dlaczego ?

- po prostu pani nie może . proszę iść za mną – poszłaś za mężczyzną, który chyba zaprowadził Cię za kulisy i wpuścił do jednego z pomieszczeń, chyba do garderoby – proszę tu chwilę zaczekać

Siedziałaś tam jakieś 15 minut, gdy nagle wszedł tam Malik

- Zayn ? – wstałaś zaskoczona, gdy zobaczyłaś go w drzwiach

- [t.i.], wiedziałem że to ty ;) na kilometr mogę poznać twój uśmiech i twoje oczy – podszedł do ciebie bliżej i głęboko w nie spojrzał – ale są jakieś inne, smutne i bez tego błysku co kiedyś

- a jakie mają być, kiedy nie było Cię przy mnie 2 lata – łzy zaczęły spływać Ci po policzku, a Zayn mocno Cię przytulił . biło od niego to samo ciepło co kiedyś

- przepraszam Cię, bardzo Cię przepraszam mała – pocałował Cię w czoło – chciałem się z tobą skontaktować, ale nie mogłem, czasu na przyjechanie tu też nie miałem, byłem tu 2 razy, ale ciebie nie było w domu

- Zayn, proszę obiecaj mi, że jak teraz znów wyjedziesz to już tak łatwo nie zapomnisz i będziesz się ze mną kontaktować, bo inaczej ja tego nie przeżyję

- nie mogę tego obiecać swojej najlepszej przyjaciółce – chwycił w swoje dłonie twoje mokre policzki – mogę to obiecać tylko mojej dziewczynie – zawadiacko się uśmiechnął

- ale jak to ? nie rozum... – nie skończyłaś, bo mulat wpił się w twoje usta . zaczął czule ale i namiętnie cię całować, jakby od zawsze na to czekał, ty tylko odwzajemniłaś pocałunek też na to od dawna czekając .

- czyli mam rozumieć, że mówisz TAK ;) – oparł swoje czoło o twoje i patrzył głęboko w oczy .

- tak głuptasie ! oczywiście, że tak . kocham Cię ;)

- ja ciebie też kocham ;) – i znów wrócił do pocałunków

Kilka miesięcy po tym wydarzeniu skończyłaś szkołę i przeniosłaś się do Londynu na studia . jesteście parą już ponad 2 lata, mieszkacie razem  i jesteście bardzo szczęśliwi – Zayn nadal oddaje się muzyce, ale dla ciebie ma tyle samo czasu . ty studiujesz, a w przyszłym roku zostaniesz jeszcze szczęśliwszą panią Malik . i pomyśleć, że musieliście się rozstać na 2 lata, żeby zrozumieć , że jesteście dla siebie całym światem < 3


6 komentarzy:

  1. jak juz Ci mówiłam - burza pasuje do wszystkiego . muahahaha XD imagin jak zwykle czadowy ;D I WANT MORE ! XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty piszesz zajebiste imaginy :**
    No po prostu talent kochana ;)
    Czekam na kolejny teraz z Louis'em?? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany boski ale zajebisty czekam jescze na wiencej :

    OdpowiedzUsuń
  4. OooOo : > > > > Ale słodkii ; ]

    OdpowiedzUsuń
  5. no zajebiste to ! *.* ja chcę więcej <3 i oczywiście czekam na rozdział na blogu ; ) . Wyrcia♥

    OdpowiedzUsuń