Był zimny wieczór po burzy . twoje rodzinne Bradford
spowite było mgłą . a ty snułaś się bezczynnie po uliczkach miasta . dziś
mijają 2 lata odkąd twój najlepszy przyjaciel opuścił wasze miasto i w pełni
oddał się swojej miłości – muzyce . wspominałaś całe wasze dzieciństwo, wasze
najlepsze przygody nie zawsze dobrze zakończone – poobcierane kolana i łokcie
po wyścigach rowerowych czy złamane ręce po upadkach z drzew . znaliście się
niemal od kołyski, byliście sąsiadami, wasze mamy były najlepszymi przyjaciółkami,
dzięki nim z wami było to samo . byliście zawsze blisko siebie, nierozłączni,
spędzaliście ze sobą każdą wolną chwilę, w szkole zawsze siedzieliście razem w
ławce . mieliście nawet ten sam tatuaż – jing jang , który zrobiliście wspólnie
. wasi znajomi nie mogli zrozumieć dlaczego nie jesteście parą . zawsze
odpowiadaliście zgodnie, że przyjaźń jest lepsza, ale tak naprawdę to sami nie
wiedzieliście, chyba baliście się psuć to wszystko, gdyby wam nie wyszło . ty
dopiero w wieku 17 lat , gdy powiedział, że dostał się do zespołu, musi teraz
zamieszkać w Londynie i będzie jeździł w trasy, zrozumiałaś że go naprawdę
kochasz, nie tylko jako najlepszego przyjaciela . nie powiedziałaś mu o tym
wtedy, nie chciałaś zepsuć jednego z jego największych marzeń . od tamtej pory
się z tobą nie kontaktował . był w Bradford 2 razy, ale pech chciał, że ciebie
wtedy tam nie było i nie mogłaś się z nim spotkać .
Było coraz zimniej, ubrałaś na głowę kaptur i poszłaś do pobliskiego parku. Było tam tzw. „wasze drzewo” . zawsze na nim siedzieliście, opowiadaliście różne historie, wesołe czasem smutne . podeszłaś bliżej niego i położyłaś dłoń na fragmencie kory, zaczęłaś palcami gładzić napis tam wyryty:
[T.I.] + ZAYN
=
BEST FRIENDS
FOREVER AND EVER ♥
Było coraz zimniej, ubrałaś na głowę kaptur i poszłaś do pobliskiego parku. Było tam tzw. „wasze drzewo” . zawsze na nim siedzieliście, opowiadaliście różne historie, wesołe czasem smutne . podeszłaś bliżej niego i położyłaś dłoń na fragmencie kory, zaczęłaś palcami gładzić napis tam wyryty:
[T.I.] + ZAYN
=
BEST FRIENDS
FOREVER AND EVER ♥
Usiadłaś pod pniem i rozpłakałaś się na dobre . gdy 2
lata temu się z tobą rozstawał, nie wiedziałaś, że to tak będzie Cię boleć, że
nie będziesz mogła o nim zapomnieć, ale ty nie mogłaś tego zrobić, chcąc
zapomnieć o Zayn’ie musiałabyś zapomnieć o całym swoim życiu, bo on był w
każdej jego części .
Wróciłaś do domu około 24, nie mogłaś długo zasnąć, udało
Ci się dopiero koło 4, byłaś już zmęczona, bo przez cały ten czas płakałaś .
rano zaspałaś do szkoły, przekonałaś mamę, że źle się czujesz i zostałaś w
łóżku . z Zayn’em robiliście tak często, by np. pojechać na wycieczkę rowerową,
bo była ładna pogoda, zamiast iść do szkoły . gdy mamy szły do pracy, wy się
wymykaliście i świetnie bawiliście . wszystko zawsze wychodziło na jaw, ale
uchodziło wam to na sucho xd
Po 14:00 twoja 4 lata młodsza siostra wróciła ze szkoły i
od razu wparowała do twojego pokoju
- [t.i] ! za tydzień Zayn przyjeżdża do Bradford ! –
zawołała ucieszona
- ale co ? jak to ? skąd wiesz ? - podniosłaś się z łóżka wyraźnie
zaciekawiona
- zagra koncert z tym swoim zespołem One Direction !
pójdziesz ze mną, proszę . wiesz jak ja ich lubię
- tak, wiem . ale nie wiem czy chcę tam iść
- proszę, proszę, proszę ! – złożyła ręce jak do modlitwy
i zrobiła minę zbitego psa . kochałaś ją i nie mogłaś jej odmówić
- ok, pójdę z tobą ;)
- dziękuję Ci kochana siostrzyczko ;) – rzuciła Ci się na
szyję i mocno przytuliła . sprawiła, że nareszcie od kilku dni się uśmiechnęłaś
Tydzień później .
Dzień koncertu . miał on się zacząć o 19, a twoja siostra
odkąd wróciła do domu ze szkoły chodziła cała podekscytowana . ubrałaś się na
tę „okazję” inaczej niż zwykle : swoje ukochane czarne conversy zamieniłaś na
dziewczęce baleriny, zamiast rozciągniętej bluzy ubrałaś koszulkę z zabawnym
rysunkiem i napisem . lekko się pomalowałaś, czego nigdy nie robiłaś, żeby
zakryć podpuchnięte oczy . w sumie to cieszyłaś się na ten koncert, że będziesz
mogła przez kilka chwil widzieć swojego przyjaciela w jego żywiole,
zadowolonego z siebie . wiedziałaś, że on cię nawet nie dostrzeże w tłumie tych
rozwrzeszczanych fanek . poza tym zmieniłaś się i na zewnątrz i w środku, nie
byłaś już tą radosną i zwariowaną siedemnastolatką . Zayn też się zmienił . z
tego co widziałaś tylko w różnych gazetach zmężniał, był jeszcze bardziej
przystojny i miał coraz więcej tatuaży (co akurat Ci się podobało) . ale jego
czekoladowe oczy i uśmiech pozostały takie same .
Siostra coraz bardziej Cię poganiała, więc poszłyście na
miejsce wcześniej . do koncertu zostało już 20 minut, zmieszałaś się w tłum
fanek, ale miałaś dobry widok na scenę . do szczęścia potrzeba Ci było tylko
widoku Malika . po chwili chłopaki wbiegli na scenę, największy uśmiech był na
twarzy twojego przyjaciela, pewnie dlatego, że był w swoim rodzinnym mieście .
śpiewali już którąś piosenkę z rzędu, ty bujałaś się w ich rytmie, razem z
siostrą nie odrywając oczu od Zayn’a . nagle wasze oczy się spotkały, zobaczył
Cię, oboje znieruchomieliście, on przestał śpiewać piosenkę i wpatrywał się w
ciebie, ty nie wiedząc co robić schowałaś się za siostrą
- ej, co jest ? – spytała
- Zayn mnie chyba zobaczył
- no to chyba dobrze, chciałaś
się z nim spotkać w końcu
- no tak, ale ... ja nie wiem
jak jest teraz po tych dwóch latach
- rób co chcesz – siostra
wróciła do dobrej zabawy, a ty zaczęłaś się przedzierać przez tłum w stronę
wyjścia . jednak w ostatniej chwili podszedł do ciebie jakiś mężczyzna, chyba z
ochrony
- nie może pani teraz opuścić
tego miejsca .
- ale dlaczego ?
- po prostu pani nie może .
proszę iść za mną – poszłaś za mężczyzną, który chyba zaprowadził Cię za kulisy
i wpuścił do jednego z pomieszczeń, chyba do garderoby – proszę tu chwilę
zaczekać
Siedziałaś tam jakieś 15
minut, gdy nagle wszedł tam Malik
- Zayn ? – wstałaś zaskoczona,
gdy zobaczyłaś go w drzwiach
- [t.i.], wiedziałem że to ty
;) na kilometr mogę poznać twój uśmiech i twoje oczy – podszedł do ciebie
bliżej i głęboko w nie spojrzał – ale są jakieś inne, smutne i bez tego błysku
co kiedyś
- a jakie mają być, kiedy nie
było Cię przy mnie 2 lata – łzy zaczęły spływać Ci po policzku, a Zayn mocno
Cię przytulił . biło od niego to samo ciepło co kiedyś
- przepraszam Cię, bardzo Cię
przepraszam mała – pocałował Cię w czoło – chciałem się z tobą skontaktować,
ale nie mogłem, czasu na przyjechanie tu też nie miałem, byłem tu 2 razy, ale
ciebie nie było w domu
- Zayn, proszę obiecaj mi, że
jak teraz znów wyjedziesz to już tak łatwo nie zapomnisz i będziesz się ze mną
kontaktować, bo inaczej ja tego nie przeżyję
- nie mogę tego obiecać swojej
najlepszej przyjaciółce – chwycił w swoje dłonie twoje mokre policzki – mogę to
obiecać tylko mojej dziewczynie – zawadiacko się uśmiechnął
- ale jak to ? nie rozum... –
nie skończyłaś, bo mulat wpił się w twoje usta . zaczął czule ale i namiętnie
cię całować, jakby od zawsze na to czekał, ty tylko odwzajemniłaś pocałunek też
na to od dawna czekając .
- czyli mam rozumieć, że
mówisz TAK ;) – oparł swoje czoło o twoje i patrzył głęboko w oczy .
- tak głuptasie ! oczywiście,
że tak . kocham Cię ;)
- ja ciebie też kocham ;) – i
znów wrócił do pocałunków
Kilka miesięcy po tym
wydarzeniu skończyłaś szkołę i przeniosłaś się do Londynu na studia . jesteście
parą już ponad 2 lata, mieszkacie razem
i jesteście bardzo szczęśliwi – Zayn nadal oddaje się muzyce, ale dla
ciebie ma tyle samo czasu . ty studiujesz, a w przyszłym roku zostaniesz
jeszcze szczęśliwszą panią Malik . i pomyśleć, że musieliście się rozstać na 2
lata, żeby zrozumieć , że jesteście dla siebie całym światem < 3

jak juz Ci mówiłam - burza pasuje do wszystkiego . muahahaha XD imagin jak zwykle czadowy ;D I WANT MORE ! XD
OdpowiedzUsuńTy piszesz zajebiste imaginy :**
OdpowiedzUsuńNo po prostu talent kochana ;)
Czekam na kolejny teraz z Louis'em?? :D
O rany boski ale zajebisty czekam jescze na wiencej :
OdpowiedzUsuńOooOo : > > > > Ale słodkii ; ]
OdpowiedzUsuńno zajebiste to ! *.* ja chcę więcej <3 i oczywiście czekam na rozdział na blogu ; ) . Wyrcia♥
OdpowiedzUsuńświetny <33
OdpowiedzUsuń